JOLANTA KWIATKOWSKA

Akcja „Pułapki Nowego Roku” zaczyna się w piątek. Ale taki, który wypada raz na kilka lat i staje się ostatnim dniem roku. Główna bohaterka, Krystyna, nowo upieczona – i to na własne życzenie – emerytka, postanawia uczcić go na swój sposób. Wrócić (wspomnieniami) do lat młodzieńczych, gdy nosiła niewdzięczne nazwisko Bubel. Potem przenieść się w czas pierwszego małżeństwa, gdy awansowała na panią Tylko . A ostatnie godziny starego roku spędzić ze szczęśliwą jeszcze kilka lat temu, a teraz już samotną – panią Rajską. Na koniec zatrzasnąć drzwi za przeszłością i otworzyć przyszłość „kluczem”, którym miał być toast za nowy Nowy Rok. 

Główne postanowienie Krystyny brzmi: „Muszę wejść w Nowy Rok z nowymi pomysłami na życie. Mój każdy następny Sylwester będzie szalony. Do północy rozważam: ma, winien, zyski i straty. O północy wypijam duszkiem kieliszek szampana za skończony bilans. W następnych bąbelkach szukam podpowiedzi na pytanie: „Czym urozmaicę sobie wolny czas przyszły z ewentualnym dodatkiem pytanka: z kim?”. 


Los oczywiście nie szczędzi jej niespodzianek. Ale Krystyna, podobnie jak wszystkie bohaterki książek Jolanty Kwiatkowskiej, wręcz zarażają witalnością, energią i radością życia.

Ta opowieść o kobiecie 50+ może nas wszystkie wiele nauczyć. Każe stanąć przed lustrem i zapytać: a co ja robię z moim życiem, by było lepsze i ciekawsze.

„Pułapka Nowego Roku” to wspaniała lekcja odnajdywania radości wśród trudów dnia codziennego.


  • 320 str., 148×220
  • oprawa broszurowa