Nie do końca wiadomo, kim jest Olga Saska. Wiemy, że mieszka w Poznaniu, lecz jej nazwisko nie figuruje w książce telefonicznej tego miasta. Nie sądzimy zresztą, by warto było zwracać się do niej z pytaniem o tożsamość: najchętniej udzielane w takich wypadkach odpowiedzi (“Jestem Olgą Saską” albo, jeszcze gorzej, “Jestem sobą”) niewiele wyjaśniają. Poza tym widzieliśmy kiedyś Olgę Saską w telewizji i nie łudzimy się, że zdołalibyśmy cokolwiek wydobyć z osoby tak niechętnej do autoprezentacji.

Wolimy zatem bazować na tych kilku faktach, które udało się nam ustalić, a które, choć nieliczne, dają obraz dość niepokojący: widzimy Saską dryfującą to tu, to tam, studiującą w Krakowie, w Poznaniu, w Paryżu (wiemy, że studiowała fizykę, i fakt ten uważamy za kluczowy; tego rodzaju doświadczenia, jakkolwiek lekko nie traktowało by się przedmiotu, raz na zawsze odbierają człowiekowi spokój ducha), przez rok bawiącą w Japonii, a później na jakiś czas instalującą się we Francji, by po powrocie do Polski z tułacza przedzierzgnąć się w tłumacza. Rozpoznaliśmy ją też w pewnej efemerycznej autorce tekstów publikowanych w prasie codziennej w rubrykach turystycznych, a pisanych najpewniej dla rozgrzewki przed przystąpieniem do dzieła właściwego, jako że niedługo potem Saska daje się wreszcie poznać jako powieściopisarka. W roku 2004 ukazują się “Błędne ścieżki Armanda Sombrevala”, powieść o tytule skądinąd znamiennym, gdyż widzimy wyraźnie, że również ścieżki Olgi Saskiej są dość błędne, i bylibyśmy nawet skłonni przypuszczać, iż to właśnie ona kryje się za nazwiskiem Armand Sombreval, gdyby opowiadanie pt. „Filozofia ucieczki” nie naprowadziło nas niedawno na całkiem nowy i, jak sądzimy, nareszcie właściwy trop. Otóż narrator tego opowiadania tak nieodparcie przywodzi nam na myśl osobę autora, że uważamy, iż należy postawić między nimi znak równości tożsamościowej, co pozwala zarazem w prosty sposób wyjaśnić nieobecność nazwiska Olgi Saskiej w książce telefonicznej: jak by nie było, lista abonentów nie obejmuje przedstawicieli gatunku Felis silvestris catus, a tym bardziej personifikacji jego cech szczególnych.