Historyk, nauczycielka, pisarka.

Urodzona w Łodzi i emocjonalnie związana z tym miastem. Ukończyła Wydział filozoficzno-historyczny na Uniwersytecie Łódzkim. Proponowano jej pisanie pracy doktorskiej, ale aż takim pasjonatem historii nie była, by zdecydować się na spędzanie czasu w archiwach. Myślała o muzeum, ale w oczekiwaniu na etat podjęła pracę w szkole. Nauczanie historii miało być jedynie przejściowym etapem, ale wciągnęło ją tak skutecznie, że przepracowała z młodzieżą prawie 30 lat. Nie oderwały jej od szkoły nawet studia dziennikarskie, które podjęła ogarnięta potrzebą pisania. Kontakt z młodzieżą był tym, czego potrzebowała i który dawał jej energię niezbędną do życia. Potrzebę pisania realizowała wymyślając bajki dla córek. Szansa na zaistnienie w gronie twórców pojawiła się sama i miała formę ogłoszenia w prasie o Ogólnopolskim Konkursie na Bajkę dla Dzieci. Wygrała ten konkurs (1983) i od tego czasu jej bajki ukazywały się w różnych czasopismach dla dzieci.

Za pierwszą powieść „O melba”, która ukazała się w 2002 roku, otrzymała I nagrodę IBbY. „O melba” uznana została za najlepszą powieść dla młodzieży 2002 roku (Książka Roku). Kolejne dwie: „Stan podgorączkowy” (2003) i „Będę u Klary”(2004) były również skierowane do młodego odbiorcy i obie nominowane do nagrody IBbY.

„Korniszonek” (2004), powieść dla dzieci, została uhonorowana przez Poznański Przegląd Nowości Wydawniczych i Bibliotekę Ossolińskich jako Książka Jesieni 2004 r.

Z myślą o dorosłym czytelniku napisane zostały: „Opowieść z perłą w tle” (2006), „Coś za coś”(2007) oraz opowiadania ze zbiorów: „Opowieści wigilijne”, „Opowiadania letnie, a nawet gorące” i „Opowiadania szkolne”.

W zbiorze „Opowiadania pisane z pasją” opublikowanym przez wydawnictwo MG znalazł się „Wielki traf”.

Grażyna Bąkiewicz pisze z ogromną przyjemnością zarówno dla dorosłych, jak i młodych czytelników. Najnowsza książka „Muchy w butelce” (Nasza Księgarnia, 2008), przeznaczona jest dla nastolatków, a bajki dla maluchów opublikuje wkrótce poznańskie wydawnictwo Publicat.

Moje życie na stałe już związane jest z pisaniem. A pisanie, praca pozornie indywidualna – sam na sam z kartą papieru, czy ekranem laptopa – daje jedyną w swoim rodzaju szansę na kontakty ludźmi. Spotkania z Czytelnikami z całej Polski, to nie tylko ogromna przyjemność, ale i dawka energii, która pozwala mi pisać dalej.